Opcje przeglądania
Producent
Cena
-
od
do
Kategoria absolutnie wyjątkowa, nie tylko w skali naszego browaru, ale i całego rynku. Znajdziesz tu piwa fermentacji spontanicznej (w stylu lambik), których proces powstawania trwa minimum trzy lata. To fascynujący świat dzikiej natury, dębowych beczek i cierpliwości.
Piwa fermentacji spontanicznej – natura, czas i rzemiosło
Proces, który stosujemy w Browarze Lubrow, jest ewenementem na polskim rynku, ponieważ wszystkie nasze piwa z tej kategorii powstają wyłącznie w sposób spontaniczny. Nie dodajemy do nich żadnych gotowych, laboratoryjnych szczepów drożdży. Oddajemy stery naturze i tradycyjnym metodom rodem z Belgii. Jak to dokładnie wygląda?
Zacieranie turbidowe i starzony chmiel
Wszystko zaczyna się od specyficznego zasypu. Używamy słodu jęczmiennego z najlepszych słodowni oraz niesłodowanej pszenicy. Stosujemy tradycyjne zacieranie turbidowe, które zostawia w brzeczce więcej cukrów złożonych, które są później fermentowane przez dzikie drożdże. Bardzo długo gotujemy brzeczkę. Używamy do niej wyłącznie mocno starzonego chmielu. Dlaczego? Z czasem chmiel traci swoją goryczkę i aromat, ale skutecznie hamuje rozwój niepożądanych mikroorganizmów. W przypadku piw dzikich, gdzie kontrolę nad fermentacją przejmuje sama natura, takie zabezpieczenie brzeczki przed zepsuciem jest absolutnie kluczowe.
Koelschip i unikalna, kaszubska mikroflora
Gorącą brzeczkę przepompowujemy do specjalnej, wielkiej i płytkiej tacy chłodniczej zwanej koelschipem i zostawiamy otwartą na całą noc. Z historycznego punktu widzenia oryginalne lambiki zawdzięczają swój profil specyficznym drożdżom z doliny rzeki Senne w Belgii. My jednak (wzorem najlepszych projektów z USA) udowadniamy, że dziką fermentację można z powodzeniem i doskonałym skutkiem przenieść w inne zakątki świata. Nasza stygnąca brzeczka naturalnie wyłapuje z powietrza unikalną, kaszubską mikroflorę krążącą wokół browaru. Następnego dnia "zaszczepiona" brzeczka trafia prosto do dębowych beczek, gdzie startuje fermentacja. Dzięki temu piwo zyskuje w 100% regionalny, własny charakter.
Owoce, blendowanie i refermentacja w butelce
Po roku spędzonym w drewnie otrzymujemy bazę, nazywaną "młodym lambikiem", która najczęściej trafia do zbiorników z ogromną ilością świeżych owoców: wiśni, czarnych porzeczek, winogron, śliwek czy agrestu. Cukier z owoców sprawia, że piwo ponownie zaczyna fermentować. Na samym końcu degustujemy zawartość beczek i zbiorników i blendujemy ze sobą różne roczniki. Gotowe piwo trafia do butelek szampańskich, gdzie zachodzi naturalna refermentacja. Od dnia warzenia do pierwszego łyku mijają minimum 3 lata!
Projekt z pasji i ściśle limitowane premiery
Praca z dzikimi drożdżami to dla nas odskocznia i projekt typowo "po godzinach". Produkcja tych piw jest tak nieprzewidywalna i czasochłonna, że nie da się jej wcisnąć w standardowy grafik browaru. Biorąc pod uwagę długoletni proces produkcji, premiery w tej kategorii zdarzają się u nas stosunkowo rzadko i są traktowane jak prawdziwe święto. Nakłady są zawsze mocno limitowane – kiedy dany blend lub rocznik znika z półek, często trzeba czekać kolejne lata na następną edycję.
Mistrzowie kwasów i dzikusów
Cierpliwość popłaca. Nasze podejście do piw dzikich bez żadnych kompromisów zostało bardzo mocno docenione w branży. Na ostatniej edycji prestiżowego konkursu KPR Kraft Roku rozbiliśmy bank, zdobywając za nasze "dzikusy" aż 3 złote medale i jeden brązowy. Przyniosło nam to również oficjalny tytuł "Mistrzów kwasów i dzikusów" za największą liczbę medali w tych wymagających kategoriach.
Nasze nagrody w tej kategorii:
Piwo Spontaan Gaard Cassis 2024:
- złoty medal KPR 2025
- złoty medal KPR 2024
Piwo Spontaan Gaard Prium 2024:
- złoty medal KPR 2025
Piwo Spontaan Grodziskie 2024:
- złoty medal KPR 2025
- srebrny medal KPR 2024
Piwo Bretts in Keller 2024
- brązowy medal KPR 2024
Piwo Spontaan Gaard Kersen 2024:
- brązowy medal KPR 2025